Wyszukiwarka

Polecamy również

Strona główna Ulotki Transport, logistyka Transport międzynarodowy

Znajdziesz tutaj

Grafika

 
Grafika

 
Grafika

 
Grafika

 
Grafika

 

Ostatnio dodane gazetki


decathlon-logo.jpg
Gazetka: środa, 23 maja 2012
more
odido-logo.jpg
Gazetka: czwartek, 17 maja 2012
more
avon-logo.jpg
Gazetka: poniedziałek, 14 maja 2012
more
stop-and-shop-logo.jpg
Gazetka: środa, 09 maja 2012
more

Ulotki, wizytówki, katalogi firm

Czy wiesz, że ... ?

GMO
Codziennie kupujemy w sklepie takie produkty żywnościowe jak chleb, wędliny czy jogurty, które mogą zawierać składniki genetycznie zmodyfikowane (GMO). Bardzo często nie jesteśmy o tym poinformowani, gdyż producenci „zapominają” uwzględnić taką informację na opakowaniach. Takie zachowanie jest niezgodne z prawem. Zatem ile GMO kupujemy codziennie wraz z naszymi produktami?
Co roku Polska importuje z USA, Argentyny i innych miejsc około 2,5 miliona ton zboża (soja, kukurydza, rzepak). W ponad 90% są to rośliny modyfikowane genetycznie.

 

Wysokobiałkowe produkty, takie jak śruta sojowa to podstawowe danie zwierząt hodowlanych  ponieważ jest najlepszym i najtańszym źródłem białka. – Nie ma w Polsce ferm, w których zwierzęta nie byłyby karmione soją GMO sprowadzaną z zagranicy. W wyniku takiej działalności GMO trafia mimo wszystko na nasze stoły, ponieważ mięso i wędliny z karmionych w taki sposób zwierząt nie muszą być specjalnie oznakowane.

Gdzie jeszcze można natknąć się na GMO? Oleje roślinne (kukurydziany, sojowy, rzepakowy) chipsy, burgery wegetariańskie, substytuty mięsa (nawet w parówkach dla dzieci) , lody, jogurt, tofu, sos sojowy, ser sojowy, sos pomidorowy, białka, płatki zbożowe, hamburgery, hot-dogi, margaryna, majonez, zboża, krakersy ciastka, czekolada, cukierki, proszek do pieczenia alkohol, wanilia, cukier puder, masło orzechowe, mąka wzbogacana, makarony- przy tych produktach powinniśmy zwrócić szczególną uwagę jeśli nie chcemy spożywać GMO. Koncentraty białkowe z soi modyfikowanej dodaje się do wielu artykułów spożywczych, jak np.do kiełbasy czy jogurtów . Niestety większość soi, z której korzystają zakłady przetwórcze w Polsce to soja transgeniczna. Co za tym idzie istnieje duże prawdopodobieństwo  spożywania soi GM.

 

Częsty błąd jaki się popełnia to zła interpretacja nazwy produktów. W przypadku skrobi zmodyfikowanej, kojarzymy ją z surowcem GM. Rzeczywiście nazwa „skrobia modyfikowana” nie odnosi się na żywności GMO. Chodzi o fizyczny/chemiczny sposób przetworzenia skrobi, tak by zyskała nieco inne właściwości. Dowodzi to nieznajomości przez konsumentów terminów surowców zamieszczanych na etykietach. Zmodyfikowane genetycznie mogą być jedynie rośliny, z których się tę skrobię pozyskuje, np. ziemniaki.

 

 

(fot. http://www.sxc.hu/)

Polecamy

Reklama