Ludzie zjadają i wyrzucają zbyt wiele mięsa. Eksperci sądzą iż ekologiczną porcją mięsa dla jednej osoby jest jeden hamburger plus filet z kurczaka raz na trzy dni.
Hodowla zwierząt to emisja 15 proc. globalnej emisji gazów cieplarnianych. Dzięki rezygnacji z jedzenia mięsa mogłoby to ulec zmianie, ale nie wszyscy zjadacze mięsa od razu z niego zrezygnują. Ile zatem należałoby jeść, by nie szkodzić planecie?
Na liście źródeł emisji produkcja mięsa zajmuje dość wysoką pozycję. Aż 80 proc. emisji rolniczej pochodzi z produkcji mięsa i nie planowana jest poprawa, ponieważ w miarę, jak ludzie się bogacą, rośnie zapotrzebowanie na białko.
W roku 2007 oszacowano, że przeciętny mieszkaniec ziemi zjada co dnia sto gramów mięsa- dla porównania jest to mniej więcej waga jednego hamburgera.
Lepiej usytuowani zjadają średnio dziesięć razy więcej niż biedni.
Jeśli realnym stałoby się aby do 2050 roku każdy mieszkaniec Ziemi zjadał co dnia 50 g czerwonego mięsa i 40 g białego, to przy produkcji tego mięsa emisja gazów cieplarnianych wróciłaby do poziomu jak w roku 2005. Oznacza to tyle że każdy z nas zjada co drugi dzień np. jednego hamburgera i małą kurzą pierś. Najgorsze są pod tym względem kraje Zachodu, których mieszkańcy, w przeciwieństwie do ludzi z innych kręgów kulturowych, nie tkną mięsa pochodzącego z np. mózgów czy jąder. Amerykanie i Australijczycy wyrzucają nawet połowę produkowanej przez siebie wołowiny.
W przeciągu roku yrzucamy od 5 do 10 proc. masy wyhodowanych i zabitych do konsumpcji zwierząt. To zaś oznacza, że możemy sobie pozwolić jedynie na 80-85 g czerwonego i białego mięsa, czyli jeden hamburger i jeden filet z kurczaka co trzy dni. Jest to górny limit "ekologicznego" spożycia zwierzęcego białka. Z czasem ta przysłowiowa porcja może zmniejszyć się jeszcze bardziej, jeśli więcej ludzi zacznie marnować jedzenie tak, jak robią to dziś Amerykanie i Australijczycy.
CGIAR zaś przypomina, że odpady, jakie odrzucamy na etapach produkcji pomiędzy rzeźnią a kuchnią i talerzem to nie wszystko. Jedna trzecia produkowanej na świecie żywności psuje się wskutek niewłaściwego przechowywania, ataków szkodników i kupowania wielkich opakowań - zawierających więcej, niż możemy zjeść.
(fot. http://www.sxc.hu/) |