Zeszłoroczna sytuacja na rynku samochodowym w Japoni dalece odbiegała od normy. Wszystko przez tragiczne w skutkach trzęsienie ziemi oraz tsunami. Dlatego do akcji wkracza japoński rząd, aby odbić się od dna i wprowadza dotacje na zakup ekologicznych aut. Tylko w lutym sprzedaż aut ogółem wzrosła w Japonii o 31,9%.
Tak wysoki wzrost to zasługa w głównej mierze owych dotacji. Sytuacja wygląda tak, iż jeśli ktoś zdecyduje się na zakup auta otrzyma 100 tys. jenów, czyli ponad 1,2 tys. dolarów. Duże zainteresowanie wynika z tego faktu, ponieważ rząd przeznaczył na dotacje 300 mld jenów (3,9 mld dol.) i kiedy ta kwota wyczerpie się, program dotacji zakończy się. Sugestie według wielu analityków wskazują iż kwota ta skończy się po wakacjach.
Skąd taki pomysł japońskiego rządu? Zdecydowano się na wsparcie japońskiego rynku motoryzacyjnego z powodu trzęsienia ziemi oraz tsunami w Japonii oraz powodzie w Tajlandii gdzie mieszczą się ich fabryki, które zmuszone były wstrzymać produkcję. Skutki takiej sytuacji odczuli nie tylko japończycy ale również rynek amerykański. Sama tylko Toyota, która jest największym producentem aut w Japoniii poprzez zaistniałą sytuację straciła pierwsze miejsce na świecie pod względem produkcji aut na rzecz General Motors.
Umocnienie się jena względem dolara wpłynęło również na spadek z pierwszego miejsca.. Pomiędzy kwietniem a październikiem 2011 r. jen podrożał względem amerykańskiej waluty o 11%. Nie wpłynęło to pozytywnie na wyniki finansowe japońskich koncernów, m.in. samochodowych, ze względu na wyższą cenę ich produktów na innych rynkach.
(fot. http://www.sxc.hu/)
|
|
|