W 2012 r. linie lotnicze obsługujące loty z i do UE będą musiały kupić na unijnym rynku handlu emisjami (ETS) ok. 15 proc. pozwoleń na emisję CO2, resztę natomiast otrzymają za darmo. Dzięki takim posunięciom ceny biletów na trasach transatlantyckich mogą podrożeć od 2 do 12 euro.
Lotnictwo zostanie włączone do ETS od początku przyszłego roku.
Od 2013 r. do 2020 r. przewoźnicy mają otrzymać za darmo ok. 82 proc. potrzebnych pozwoleń.
Oznacza to jednak, że 15 proc. pozwoleń na emisję operatorzy samolotów startujących lub lądujących w UE, a także obsługujących trasy pomiędzy unijnymi portami, będą musieli kupić na rynku ETS. Wpływ tego na ceny biletów dla klientów będzie zależny od tego, w jakim stopniu linie lotnicze będą przelewać cenę pozwoleń na klientów oraz od długości trasy.
Maksymalna podwyżka może wystąpić wówczas, kiedy linie lotnicze będą przelewać na klientów koszt wszystkich pozwoleń na emisję, nawet tych, które otrzymali za darmo. KE obserwuje takie praktyki w przypadku elektrowni, które uzasadniają to drogimi inwestycjami zmniejszającymi emisje. Stworzono dlatego fundusz dla linii lotniczych, z którego będą mogły finansować modernizację floty.
Unijny system handlu uprawnieniami do emisji gazów cieplarnianych ruszył 1 stycznia 2005 r. Na samym początku obejmował on wyłącznie naziemne instalacje przemysłowe. Od początku 2012 r. do ETS będzie włączona również działalność operatorów eksploatujących samoloty obsługujące loty przylatujące do i odlatujące z portów lotniczych Europejskiego Obszaru Gospodarczego.
Przepisy dotyczą 27 państw członkowskich UE, ale również Norwegię, Islandię i Liechtenstein.
(fot. http://www.sxc.hu/) |