Brytyjscy naukowcy planują rozpylić na wysokości 20 km specjalne aerozole mające odbijać promienie słoneczne. Cała ta operacja służy ochronie przed skutkami globalnego ocieplenia . Testem tego rozwiązania będzie w październiku próba rozpylenia aerozolu wodnego na wysokości kilometra.
Ten nowatorski projekt nosi nazwę SPICE (stratospheric particle injection for climate engineering). Zasadą działania jest umieszczenie w tratosferze cząsteczek związków siarkowych, dzięki którym odbije się część promieniowania słonecznego z powrotem w przestrzeń kosmiczną. Skład cząsteczek ma naśladować naturalne aerozole wyrzucane w czasie wybuchu wulkanicznego na Ziemi.
W wyniku badań brytyjskich rozpylenie rocznie 10 mln ton cząsteczek siarki stratosferze, pozwoli ochłodzić Ziemię o około 2 st. C w ciągu 4-5 lat!
Wykorzystanie samolotu lub rakiet kosztowałoby od 100 do 1000 razy drożej, ponieważ na wysokości do 20 km mogłyby one wynieść tylko 1-2 tony ładunku użytecznego. Oznaczałoby to 5-10 mln lotów rocznie i wykorzystanie 1 proc. światowej produkcji paliwa. Październikowa będzie polegała na wyniesieniu balonu i pompowanie 100 kg wody na godzinę na wysokości 1 km nad poligonem wojskowym na wybrzeżu Wielkiej Brytanii.
SPICE wymagałby współpracy Unii Europejskiej, USA, Rosji oraz państw Trzeciego Świata, np. Indii i Chin. Możliwe byłoby umieszczenie w różnych państwach 64 elastycznych rurociągów, którymi pompowane byłoby 5 kg związków siarki (m.in. SO2) na sekundę. Każdy z rurociągów to waga 30 ton i dzięki balonom wypełnionym helem byłby unoszony w powietrze.
Największym problemem jest konstrukcja węży, które wytrzymałyby ciśnienie aerozolu - aby dostarczyć go na wysokość 20 km musiałby one pracować przy ciśnieniu 4000-6000 bar. Możliwe jest to tylko po skonstruowaniu ultralekkich pomp ciśnieniowych. Koszt inwestycji około 6 mld euro rocznie.
(fot. http://www.sxc.hu/) |