Od początku czerwca na polskich plażach znaleziono ponad 30 martwych fok szarych. Co zaniepokoiło naukowców? Otóż fakt iż wśród martwych zwierząt są foki urodzone w helskim fokarium.
Martwe zwierzęta znajdowano co kilka dni na całym wybrzeżu oraz w rejonie zatoki. Wśród znalezionych fok był również słynny Klif, wychowanek helskiego ośrodka.
Wstepnie wynika zę zwierzęta padły z powodu nieszczęśliwych wypadków. Fok jest coraz więcej, a to oznacza więcej wypadków. Na początku tego roku estoński biolog Ivar Julii wyjaśniał zagadkę śmierci ponad 70 osobników z zeszłego roku. Uważa on że zwierzęta wpadają w sieci rybackie. Gdy rybacy wyciągną martwą fokę na pokład, z obawy przed kłopotami, z powrotem wrzucają ją do morza – mówi Ivar Julii. Boją się, że martwa foka to jakieś ograniczenia w ich połowach lub konieczność zmiany rodzajów sieci- czyli dodatkowe koszty.
Naukowcy szacują, że obecnie populacja foki szarej wynosi około 20 tys. osobników. W Polsce na stałe zwierzęta te zadomowiły się u ujścia Wisła, gdzie stale jest widywane stado liczące około 20 fok. Często też są spotykane na plażach Słowińskiego Parku Narodowego.
(fot. http://www.sxc.hu/) |
|
|