Według raportu ISAAA czyli Międzynarodowego Instytutu Propagowania Upraw Biotechnologicznych w 2011 roku wzrosła powierzchnia upraw roślin GMO o 12 mln ha w porównaniu z rokiem 2010. Rośliny genetycznie modyfikowane są uprawiane obecnie w 29 krajach, co zajmuje 160 mln ha. Łączna ilość rolników uprawiających to 16,7 mln osób.
Według raportu główny wzrost upraw GMO to kraje rozwijające się. Uprawą GMO są przede wszystkim zainteresowani właściciele małych i niezamożnych gospodarstw – to ok. 90 proc. wszystkich rolników. Na czele we wzroście terenów uprawianych stoi Brazylia. Liderem w genetycznie modyfikowanej żywności są jednak Stany Zjednoczone z powierzchnią 69 mln hektarów.
Wszystkie te statystyki i rankingi dowodzą iż GMO jest już stałym elementem światowego rolnictwa, ale jest to tylko 0,06 proc. powierzchni gruntów ornych w Europie (110 tys. hektarów GMO wobec 179 mln ha ziemi uprawnej ogółem). Krytycy żywności i przedstawiciele organizacji ekologicznych uważają że dane w raporcie są błędne. Padają oskarżenia o specjalne poprawianie statystyk. Przedstawiciele przeciwnych stron uważają że ich analizy wykazały, że badania wykonane przez ISAAA są tendencyjne, a dane w nich zawarte są zawyżane na korzyść rolników uprawiających GMO. Oni mają w tym interes, by promować sukces biotechnologii, więc tym informacjom nie można ufać.
Taki pozytywny raport jest według ekologów konieczną reakcją na niechęć konsumentów w UE wobec genetycznie modyfikowanej żywności. Fakty twierdzą iż GMO jest porażką w Europie, spotyka się też z rosnącym oporem w Azji i ostatecznie ucieka do Ameryki. ISAAA jest organizacją częściowo finansowaną przez przemysł promujący biotechnologię. Zajmuje się analizą rynków rolnych i kieruje siecią ośrodków na całym świecie, które propagują uprawy biotechnologiczne.
(fot. http://www.sxc.hu/) |
|
|