NIK ( Najwyższa Izba Kontroli) bije na alarm. W wyniku przeprowadzonej kontroli wynika, że większość gmin nie radzi sobie z organizacją wywozu śmieci, a segregacja to często mgliste marzenia. Wynikiem tego dla Polski mogą być wysokie kary dla Polski często nakładane przez Unię Europejską. NIK sprawdzała, jak przebiega gospodarowanie i segregowanie odpadami. Na 24 skontrolowanych gmin aż w 22 wykryto dzikie wysypiska. Gminy te nie organizują powszechnego wywozu odpadów, mimo że zgodnie z założeniami Krajowego planu gospodarki odpadami 2010 powinny to zrobić do końca 2007 r.
Aż 70 proc. sprawdzonych gmin nie objęło wszystkich mieszkańców zorganizowanym wywozem śmieci, a tylko w 40 proc. gmin zapewniono ludziom możliwość segregacji śmieci i unieszkodliwiania odpadów biodegradowalnych inaczej niż przez wywożenie ich na ogólne wysypiska. Zaledwie w 10 z 24 skontrolowanych gmin zgodnie z procedurami odpady przekazywano do recyklingu. NIK wykazała także, że gminy nie potrafią odpowiednio skontrolować, czy wszyscy mieszkańcy mają aktualne umowy na wywóz śmieci.
Tylko w 15 kontrolowanych gminach monitorowały to straże gminne. Urzędy niestety nie posiadają również baz danych dotyczących masy odebranych i zagospodarowanych na ich terenie śmieci, a w posiadanych dokumentach panuje chaos. UE może nas za to ukarać finansowo – nawet kwotą 200 tys. euro za każdy dzień zwłoki w zmierzaniu do cywilizacyjnych standardów.
(fot. http://www.sxc.hu/)
|
|
|