Wyszukiwarka

Polecamy również

Strona główna Ekologia Pływające śmieci

Znajdziesz tutaj

Grafika

 
Grafika

 
Grafika

 
Grafika

 
Grafika

 

Ostatnio dodane gazetki


odido-logo.jpg
Gazetka: czwartek, 17 maja 2012
więcej...
avon-logo.jpg
Gazetka: poniedziałek, 14 maja 2012
więcej...
stop-and-shop-logo.jpg
Gazetka: środa, 09 maja 2012
więcej...
mixelectronics.jpg
Gazetka: środa, 09 maja 2012
więcej...

Ekologia
Pływające śmieci     Liczba opini: 0        Wynik oceny:
865
(3 głosów, średnia ocena 4.67 na 5)
Pływające śmieci4.67 out of 5 based on 3 voters.

rzeka Aż 4 tony plastikowych butelek i wiele innych odpadów zebrano w drugim roku akcji "Nie pływam w śmieciach" w polskich rzekach pod akcją Kajakowego Patrolu Sw. Franciszka. W sezonie turystyki wodnej do Kajakowego Patrolu przybywa coraz więcej ludzi mających ochotę przyłączyć się do akcji, łącząc jednocześnie wypoczynek nad wodą z wielkim sprzątaniem rzek i ich brzegów.

Kiedy dwa lata temu członkowie Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży z Diecezji Drohiczyńskiej zakładali Mazowieckie Pogotowie Kajakowe, nie spodziewali się, że za ich przykładem będą chciały pójść setki tysięcy osób. Dopingowani przez rodziny, znajomych i miłośników przyrody, wyłowili wówczas 3 tony śmieci. Rok później Kajakowy Patrol św. Franciszka, podczas 8 spływów (Liwiec, Bug, Narew, Pilica, Wkra, Rospuda, Świder, Biebrza) zebrał 2 tony śmieci.

 

Przypuszczając iż jednorazowe akcje nie rozwiązują problemu zanieczyszczenia polskich rzek i ich nabrzeży, zdecydowano się objąć projektem Kajakowy Patrol św. Franciszka całą Polskę i w ten sposób dotrzeć do jak największej liczby osób. Tak powstała kampania edukacyjna "Nie pływam w śmieciach", mająca na celu zachęcić turystów, aby odpoczynek nad wodą łączyli  ze sprzątaniem wód, oraz cykl warsztatów edukacji ekologicznej m.in. na dopływach Wisły i spotkań edukacyjnych z przyrodnikiem w szkołach  podstawowych, położonych blisko rzek. Podczas wodnych spotkańi uczestnicy mieli szansę dowiedzieć się, jak bezpiecznie zbierać śmieci, segregować  je i umieszczać w specjalnych pojemnikach. Uczyli się obserwować i szanować przyrodę. Do dziś odbyły się 24 Wodne Warsztaty Edukacji Ekologicznej w postaci spływów kajakowych, w których udział wzięło 480 osób. Razem zebrali wówczas 6 ton śmieci.


W ramach spotkań specjalna grupa pokazowa na kajakach odwiedzała różne miejscowości letniskowe i  podmiejskie plaże. Podczas pokazowego sprzątania wód, członkowie Kajakowego Patrolu zwracała uwagę mieszkańców i plażowiczów na ogromny problem zaśmiecania rzek.  Jednocześnie wielokrotnie skutecznie namawiali aby włączyć się do akcji.

Fakty nie kłamią. Zanieczyszczenie wód i problem z nim związany jest ogromny. Wegług przeprowadzonych badań aż 84% Polaków uważa polskie rzeki i ich nabrzeża za zaśmiecone. Wynika również, że ponad 70% z nas spotyka się nad polskimi rzekami z butelkami i naczyniami plastikowymi, ponad 42% z opakowaniami szklanymi, zaś prawie 35% z foliowymi. Widoczne są także opakowania papierowe (24%) oraz aluminiowe (22%), nie mówiąc o odpadkach spożywczych (12%), złomie (6%), niedopałkach papierosów (5%), a nawet sprzęcie AGD (3%), starych meblach (3%) czy całych workach ze śmieciami (3%).
Aby skutecznie walczyć ze śmieciami, potrzebna jest kampania informacyjna pokazująca problem.


Tegoroczny Kajakowy Patrol św. Franciszka objął swoim zasięgiem aż 16 województw: dolnośląskie,  podlaskie, mazowieckie, lubelskie, zachodniopomorskie, łódzkie, śląskie, opolskie, świętokrzyskie, małopolskie, podkarpackie, kujawsko - pomorskie, , pomorskie, wielkopolskie, lubuskie, warmińsko - mazurskie.  Patrol św. Franciszka to pierwszy ogólnopolski projekt edukacyjno - społeczny walczący o czystość polskich rzek. Środki do  sfinansowania akcji  pochodzą ze środków Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

 

 

(fot. http://www.sxc.hu/)

Podziel się na facebook    Podziel się na Google+  


Powiadom znajomych o gazetce: Email Powiadom znajomego
 

Dodaj opinie

Redakcja ekoulotki.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i komentarzy opublikowanych na stronach portalu. Jednocześnie zastrzega sobie prawo do redagowania lub usuwania komentarzy i opinii zawierających treści zabronione przez prawo, niecenzuralne lub obraźliwe.


Kod antysapmowy
Odśwież

Czy wiesz, że ... ?

Pranie bez proszku?

 

Zastanawialiście sie  kiedykolwiek  nad  tym, jak ogromne ilości detergentów zatruwających środowisko zużywamy  codziennie  chociażby  w  naszych gospodastwach  domowych?  Niestety nie  jesteśmy w  stanie całkowicie wyeliminować chemicznych środków czystosci z naszego życia ale może czas zastanowić się nad tym, jak ograniczyć ich zużycie?

 

Jest nadzieja, bowiem całkiem niedawno, na rynku ekologicznym pojawiły się tzw. "orzechy piorące". Pozyskuje  się je z drzew rosnących na terenach Indii i Nepalu, gdzie stosowane są naturalnie przez miejscową ludność od setek lat. W rzeczywistości wykorzystuje się same łupiny orzechów, które zawierają saponinę- w 100% roślinny składnik,  który nie zanieczyszcza środowiska i rozkłada się  jak wszystkie inne odpadki  organiczne. Saponina działa jak mydło - łupiny w  zetknięciu   z wodą  wytwarzają  pianę,  która  ma  właściwości  czyszczące  i zmiękczające. Jak zapewniają producenci, pranie w orzechach jest delikatne dla tkanin i kolorów, pozwala na pranie w niskich temperaturach. Orzechy te nadają się również do mycia ciała i włosów- skoncentrowany wywar działa jak bardzo delikatne mydło w płynie.

 

Ta alternatywna metoda, która  w żadnym stopniu nie zawiera sztucznych, szkodliwych substancji, na pewno świetnie sprawdzi się w   przypadku alergików i ludzi z problemami skórnymi. Z  pewnościa zainteresuje też  młode  mamy chcące uchronić swoje  dzieci przed zlewającą  nas zewsząd chemią.

 

Czy jednak orzechy piorące znajdą zastosowanie w naszej rzeczywistości, tak mocno zwiazanej z pachnącymi, kolorowymi płynami,szamponami, proszkami...czy jest to tylko ekologiczna fanaberia?  Zwolenników "perfekcyjnej bieli" mogą wystarczająco nie przekonać, gdyż są mniej skuteczne niż ostra chemia. Ale coś za coś- jeśli możemy sobie mniej szkodzić, to może warto sięgnąć  po produkt naturalny.

 

 

 

 

 

 

(fot. http://www.sxc.hu/)

 

 

Polecamy

Reklama