Wyszukiwarka

Polecamy również

Strona główna Ekologia Ekologiczne mycie auta

Znajdziesz tutaj

Grafika

 
Grafika

 
Grafika

 
Grafika

 
Grafika

 

Ostatnio dodane gazetki


odido-logo.jpg
Gazetka: czwartek, 17 maja 2012
więcej...
avon-logo.jpg
Gazetka: poniedziałek, 14 maja 2012
więcej...
stop-and-shop-logo.jpg
Gazetka: środa, 09 maja 2012
więcej...
mixelectronics.jpg
Gazetka: środa, 09 maja 2012
więcej...

Ekologia
Ekologiczne mycie auta     Liczba opini: 0        Wynik oceny:
795
(0 głosów, średnia ocena 0 na 5)
Ekologiczne mycie auta0 out of 5 based on 0 voters.

mycie_auta Polska jest jednym z liderów w zużyciu wody na jednego mieszkańca w gospodarstwie domowym. W związku z tym przedstawiamy jak zaoszczędzić wodę, zadbać o ekologię podczas mycia auta.

Ile litrów wody ląduje w odpływach tradycyjnej myjni lub podjeździe pod Twoim domem? 50litrów, 100, a może więcej? Czy jest sposób aby zużycie wody ograniczyć?

Gdy myjemy ręcznie samochód osobowego przy użyciu np. ogrodowego węża zużywamy 300-400litrów bieżącej wody!  Konwencjonalna myjnia automatyczna wykorzystuje średnio 150litrów na jedno auto. Myjnie z zamkniętym obiegiem wody, prowadzą recyrkularyzację wykorzystanej wody, jednak do mycia każdego auta pobiera nadal 10-50 litrów świeżej wody.

Alternatywnym rozwiązaniem na ekologiczne mycie samochodu jest myjnia parowa. Całe urządzenie przy pomocy którego korzystamy z mycia auta waży około 30kg, posiada  zbiornik na 30 litrów wody, które pozwala na umycie uwaga 20-30 samochodów.

Jak można policzyć do umycia jednego auta zużywa raptem 1-2 litry wody, stosunkowo zależnego od stopnia zabrudzenia. Kluczem do tak małej objętości jest zamiana wody w parę wodną. W zbiorniku jej temperatura zostaje podniesiona do 190stopni Celsjusza, lecz zostaje schłodzona podczas przejścia przez specjalny wąż.

Myjka wyrzuca parę pod ciśnienie, jednak jest ona bezpieczna nawet dla delikatnych elementów takich jak gumowe uszczelki czy szyby, a także dla osoby ją obsługującej. Para błyskawicznie rozpuszcza zabrudzenia, zarówno nadwozia jak i kół, różnych elementów trudno dostępnych.. Wystarczy skierować dyszę pary bezpośrednio na zabrudzoną powierzchnię a następnie przetrzeć suchą szmatką. Auto jest czyste i suche, nie pozostają na nim zacieki. Urządzenie sprawdza się również do czyszczenia wewnętrznych, nawet plastikowych elementów karoserii, prania dywaników i foteli.

Czas czyszczenia całego samochodu zajmuje zaledwie 15-20 minut. Gdy mamy do czynienia z autem bardzo zabrudzonym wystarczy zmienić ustawienia urządzenia, podwyższyć stopień wilgotności lub siłę strumienia pary.

Urządzenie do parowego czyszczenia samochodów jest stosunkowo małych gabarytów, można je z  łatwością przewozić w samochodach typu kombi, trzymać w garażu, stosować na podjazdach, podziemnych parkingach.

Użycie myjni parowych nie wymaga pozwoleń ani instalowania specjalnych odpływów, bo grunt pozostaje suchy – dzięki temu zapobiega zanieczyszczeniu środowiska oraz znacznie zmniejsza zużycie wody.


(fot. http://www.sxc.hu/)


Podziel się na facebook    Podziel się na Google+  


Powiadom znajomych o gazetce: Email Powiadom znajomego
 

Dodaj opinie

Redakcja ekoulotki.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i komentarzy opublikowanych na stronach portalu. Jednocześnie zastrzega sobie prawo do redagowania lub usuwania komentarzy i opinii zawierających treści zabronione przez prawo, niecenzuralne lub obraźliwe.


Kod antysapmowy
Odśwież

Czy wiesz, że ... ?

Mieszkańcy ziemi

Z najdokładniejszych i najszerzej zakrojonych do tego czasu badań wynika, iż na naszej planecie występuje obecnie około 8,7 milionów gatunków żywych organizmów. Nie wszystkie gatunki zostały zidentyfikowane, tylko samo skatalogowanie ich zajęłoby około 1000 lat!!! Naukowcy ostrzegają, że wiele z gatunków wyginie, zanim zdążymy je zbadać.

 

Doktor Derek Tittensor z UN Environment Programme’s World Conservation Monitoring Centre i Microsoft Research, który wsolnie pracował z uczonymi z kanadyjskiego Dalhousie University oraz University of Hawaii, uważa, że wraz ze swoim zespołem intensywnie przez wiele lat próbował opracować odpowiednio dobrą metodę wyliczenia całej liczby liczby gatunków. Wniosek końcowy był taki, że najlepszym sposobem będzie zbadanie zależności pomiędzy poszczególnymi elementami ziemskiego „drzewa życia”.

Szacuje się, że największą liczbę gatunków stanowią zwierzęta, następnie grzyby, rośliny, pierwotniaki i chromisty.  Nie brano natomiast pod uwagę bakterii i niektórych innych mikroorganizmów.

 

Zbadali zależność między odkryciami gatunków na kolejnych, coraz wyższych stopniach systematyki. Dla nikogo nie jest tajemnicą, że znacznie częściej zdarzają się odkrycia nowego gatunku niż całej rodziny czy rzędu. Jednak okazało się, że badając częstotliwość odkryć można szacować liczbę gatunków. Uczeni najpierw zbadali swoją teorię na przykładzie dobrze opisanych organizmów i okazało się, że pozwoliło im to dokładnie przewidzieć liczbę gatunków różnych ssaków, ryb czy ptaków.

Oszacowano dzięki tej metodzie, że na Ziemi żyje 8,7 miliona gatunków, plus minus… milion.

 

Do tej pory opisano zaledwie około 1,2 miliona gatunków, w zdecydowanej większości lądowych. Czyli do tej pory zidentyfikowaliśmy jedynie 14% wszystkich gatunków. Znamy jedynie 9% mieszkańców oceanów.

Dyrektor programów ochrony zwierząt w Zoological Society of London Profesor Jonathan Baillie mówi: „To bardzo kreatywne i innowacyjne podejście, ale myślę, że jak wiele innych tego typu szacunków, podaje bardzo ostrożne dane. Ale przy tak dużej liczbie gatunków nieistotne jest, czy jest ich milion więcej czy mniej.

 

Najważniejsze jest stwierdzenie, jak niewiele wiemy o gatunkach, z którymi dzielimy planetę i że zmieniamy ją tak szybko, a jednocześnie nie mamy pojęcia jaki wpływ na życie na Ziemi ma nasza działalność.”

 

 

 

 

(fot. http://www.sxc.hu/)

Polecamy

Reklama