Wyszukiwarka

Polecamy również

Strona główna Ekologia Świetliki rurowe

Znajdziesz tutaj

Grafika

 
Grafika

 
Grafika

 
Grafika

 
Grafika

 

Ostatnio dodane gazetki


odido-logo.jpg
Gazetka: czwartek, 17 maja 2012
więcej...
avon-logo.jpg
Gazetka: poniedziałek, 14 maja 2012
więcej...
stop-and-shop-logo.jpg
Gazetka: środa, 09 maja 2012
więcej...
mixelectronics.jpg
Gazetka: środa, 09 maja 2012
więcej...

Ekologia
Świetliki rurowe     Liczba opini: 0        Wynik oceny:
770
(0 głosów, średnia ocena 0 na 5)
Świetliki rurowe0 out of 5 based on 0 voters.

lampaW każdym domu znajdują się miejsca w których potrzebujemy więcej światła lub też stałego oświetlenia. Najbardziej podatne są pomieszczenia dzienne do stałego przebywania  W takiej sytuacji najlepiej zastosować świetliki rurowe a nie doświetlać je elektrycznie. Ich działanie nie jest skomplikowane a co najważniejsze zupełnie darmowe. Doświetlają pomieszczenia poprzez dostarczanie do nich większej ilości światła słonecznego oraz ciepła. Nie magazynują go a jedynie przekazują z zewnątrz do wnętrza budynku.

Świetliki rurowe są w stanie doświetlić pomieszczenie w wystyarczający sposób aby całkowicie wyeliminować doświetlanie elektryczne. Polega to na wpuszczeniu do pomieszczenia maksymalnej ilości światła słonecznego bądź ciepła w takiej formie w jakiej ono występuje (bez przekształceń jak to ma miejsce np. przy użyciu ogniw fotowoltaicznych – gdzie promieniowanie słoneczne zamieniane jest na prąd elektryczny, a następnie prąd zamieniany jest na światło). Dzięki takiemu rozwiązaniu unikamy dodatkowych urządzeń i instalacji. Świetliki rurowe są zbudowane w bardzo prosty sposób.

Zbudowane z: kopuły zbierającej światło, giętkiej rury światłonośnej i rozpraszacza pryzmatycznego. W słoneczny dzień dostarczają do pomieszczenia nawet od 6000 do 10.000 lumenów światła (dla porównania tradycyjna 100 watowa żarówka daje tylko ok. 1200 lumenów). Praktycznie są niezniszczalne a po ich zainstalowaniu nie ponosi się już żadnych opłat eksploatacyjnych. Sposób ich działania jest prosty. Kopuła umieszczona na dachu kumuluje światło ze wszystkich stron, nawet w pochmurne dni. gdy słońca  nie ma tak dużo. Następnie światło wędruje światłonośną rurą (która jest przeprowadzona np. przez strych - dzięki swojej giętkości w bardzo łatwy sposób można ominąć wszelkie przeszkody typu belki itp.) i natrafia na rozpraszacz, który łagodzi jaskrawość światła i rozprasza je po całym pomieszczeniu. Mają także kilka innych zalet. Zapobiegają tzw. depresji zimowej spowodowanej zbyt małą ilością naturalnego światła, korzystnie wpływają na rośliny i zwierzęta, zapewniają światło o naturalnej barwie.

Mogą być stosowane w każdego rodzaju budynkach; domach, biurach, pomieszczeniach użyteczności publicznej… Są eleganckie i bardzo łatwe w montażu.

 

(fot. http://www.sxc.hu/)

Podziel się na facebook    Podziel się na Google+  


Powiadom znajomych o gazetce: Email Powiadom znajomego
 

Dodaj opinie

Redakcja ekoulotki.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i komentarzy opublikowanych na stronach portalu. Jednocześnie zastrzega sobie prawo do redagowania lub usuwania komentarzy i opinii zawierających treści zabronione przez prawo, niecenzuralne lub obraźliwe.


Kod antysapmowy
Odśwież

Czy wiesz, że ... ?

Pine Island
Na podstawie szczegółowych symulacji komputerowych glacjolodzy stwierdzili, że największy lodowiec Antarktyki przekroczył już punkt krytyczny topnienia. Po utracie coraz większych ilości lodu w minionym dwudziestoleciu obecnie lodowcowi grozi katastrofa, która może doprowadzić do podniesienia poziomu mórz nawet o 24 centymetry.

Lodowiec Pine Island jest jednym z największych w Zachodniej Antarktyce. W 2004 roku obserwacje wykazały, że staje się coraz cieńszy, a odłamujące się od niego bloki lodowe trafiają do Morza Amundsena w tempie o 25 proc. wyższym niż przed trzydziestoma laty.

Zdaniem naukowców lodowiec jest na drodze do nieodwracalnej utraty 50 proc. lodu, znacząco podnosząc globalny poziom mórz.

Naukowcy przyznają, że ich model reprezentuje uproszczoną wersję warunków, które decydują o zmianach w lodowcach. Jednak nawet w optymistycznej wersji Pine Island zniknie szybciej niż przypuszczano dotychczas - podaje "Newscientist".

Model cofania się lodowca opracował Richard Katz z Uniwersytetu Oxfordzkiego wraz z zespołem naukowców.

Zmiany klimatyczne powodują ocieplanie się wód Morza Amundsena, które stanowi południowy kraniec Pacyfiku. W miarę jak rosnący poziom morza wpycha ciepłą wodę poniżej lodowego szelfu, roztapia go od spodu.

Lodowiec Pine Island jest jednym z  największych na Antarktydzie. Jego krawędź znajduje się na płytkich wodach, a dalej pod nim jest sięgające 2000 metrów głębokości dno oceaniczne. Takie ukształtowanie powoduje, że jeśli lodowiec cofnie się tak, iż jego krawędź będzie na głębokiej wodzie, to całość lodowca może ulec destabilizacji i stopniowemu rozpadowi. To z kolei wywołałoby efekt domina i destabilizację całego lądolodu Antarktydy Zachodniej, który zsunąłby się do Morza Amundsena, podnosząc poziom oceanów.




(fot. http://www.sxc.hu/)

Polecamy

Reklama