Wyszukiwarka

Polecamy również

Strona główna Ekologia Koniec z żarówkami 75 watt

Znajdziesz tutaj

Grafika

 
Grafika

 
Grafika

 
Grafika

 
Grafika

 

Ostatnio dodane gazetki


odido-logo.jpg
Gazetka: czwartek, 17 maja 2012
więcej...
avon-logo.jpg
Gazetka: poniedziałek, 14 maja 2012
więcej...
stop-and-shop-logo.jpg
Gazetka: środa, 09 maja 2012
więcej...
mixelectronics.jpg
Gazetka: środa, 09 maja 2012
więcej...

Ekologia
Koniec z żarówkami 75 watt     Liczba opini: 0        Wynik oceny:
zarowkaW całej UE ruszył kolejny etap wycofywania z rynku tradycyjnych, energochłonnych żarówek. Sklepy już nie mogą już zamawiać żarówek o mocy 75-watów. Mogą jedynie sprzedawać posiadane zapasy.

Rok temu rozpoczęło wycofywanie żarówek 100-watowych. Od 1 września 2011 r. zakaz zostanie poszerzony i obejmie żarówki 60-watowe, a 1 września 2012 r. - żarówki 40- i 25-watowe. Najmniej wydajne halogeny mają być wycofane w roku 2016.

Przeciwnicy tradycyjnych żarówek przekonują, że marnują one aż 90 proc. zużywanego prądu na emisję ciepła, a na produkcję światła wykorzystują jedynie 10 proc. Nowoczesne źródła światła są kilka, a nawet kilkanaście razy bardziej wydajne i przy tym zużywają mniej prądu (chodzi o oświetlenie halogenowe, fluorescencyjne, diodowe...)
Komisja Europejska liczy, że po całkowitej rezygnacji z energochłonnych żarówek w około 2020 roku, UE zaoszczędzi rocznie około 12,5 proc. zużywanej dziś elektryczności. Przekłada się to na zużycie energii elektrycznej 11 mln gospodarstw domowych.
Dzięki rezygnacji ze starych żarówek każde z gospodarstw może zaoszczędzić 25-50 euro rocznie, a według europejskiej organizacji konsumentów oszczędności mogą sięgnąć nawet 166 euro rocznie! W skali całej Unii Europejskiej będą to oszczędności rzędu 5-10 mld euro rocznie.
Drugi etap wejścia unijnego rozporządzenia daje nakaz producentom, że na opakowaniu sprzedawanych w UE żarówek muszą podać informację o tym jak długi ma ona żywot, czyli ile razy może być zapalana/gaszona, a także czy jest rekomendowana do pracy (światło zimne) czy wypoczynku (ciepłe).
Rezygnacja z tradycyjnych żarówek to walka Unii Europejskiej ze zmianami klimatycznymi. KE przekonuje, że dzięki temu ograniczy się emisje CO2 o 15 mln ton rocznie. UE się zobowiązała, że do 2020 roku o 20 proc. zmniejszy zużycie energii co przełoży się na redukcję emisji CO2 o 20 proc.

Podziel się na facebook    Podziel się na Google+  


Powiadom znajomych o gazetce: Email Powiadom znajomego
 

Dodaj opinie

Redakcja ekoulotki.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i komentarzy opublikowanych na stronach portalu. Jednocześnie zastrzega sobie prawo do redagowania lub usuwania komentarzy i opinii zawierających treści zabronione przez prawo, niecenzuralne lub obraźliwe.


Kod antysapmowy
Odśwież

Czy wiesz, że ... ?

Wyciek ropy
Brytyjsko-holenderski koncern petrochemiczny Shell poinformował iż w piątek wyciek ropy z uszkodzonej platformy na Morzu Północnym niedaleko wybrzeży Szkocji został zatamowany.

Płetwonurkowie przeprowadzili operację uszczelniania zaworu 90 metrów pod wodą - powiedział dyrektor ds. technicznych europejskiego oddziału firmy Glen Cayley. "Będziemy obserwować rurociąg przez następne 24 godziny i potem" - dodał.

 

Zgodnie z zapewnieniami firmy Shell, zamknięcie zaworu było kluczowym i najważniejszym krokiem przy zatamowaniu wycieku na platformie Gannet Alfa.

W rurociągu wciąż pozostaje 660 ton ropy, co w przeliczeniu na baryłki daje 4620.

Wyciek został zauważony 10 siwerpnia na platformie oddalonej o 180 km od wybrzeży Szkocji, niedaleko Aberdeen. Według władz koncernu do morza wyciekło ponad 200 ton (1300 baryłek) ropy, która utworzyła na powierzchni wody plamę o powierzchni 6,7 km kw.

 

Ekolodzy alarmują, że wyciek ten może wyrządzić duże szkody w środowisku naturalnym nawet na otwartym morzu i oskarżają koncern o brak przejrzystości w ujawnianiu rozmiarów katastrofy. Władze Shella zapewniają, że zgodnie z badaniami "wyciek nie ma większego wpływu na środowisko", a plama rozpłynie się w morzu, nie docierając do wybrzeży Szkocji.

Władze koncernu stworzyły zespół współpracujący z rządem brytyjskim w ustalaniu przyczyny wycieku.

 

 

 

(fot. http://www.sxc.hu/)

Polecamy

Reklama