Wyszukiwarka

Strona główna

Gazetki promocyjne, katalogi, ulotki, promocje...
Transport morski     Liczba opini: 0        Wynik oceny:
(fot. http://www.sxc.hu/)
statki
Jakie są zagrożenia związane z ekologią?
Większość z Was odpowie: emisja gazów cieplarnianych, wycinanie lasów, zanieczyszczanie wód itd. Niestety mało kto ma świadomość z niebezpieczeństwa jakie niesie za sobą transport morski. Z badań wynika, że jeden ogromny kontenerowiec emituje ilość chemikaliów, powodujących raka i astmę co 50 milionów samochodów. Badanie przeprowadzono na podstawie rozmiarów silnika i rodzaju paliwa używanego przez samochody i statki. Badania pokazują, że zaledwie 15 największych na świecie okrętów może emitować zanieczyszczenia na poziomie 760 mln aut jeżdżących po ziemi.

Niestety wynika ro z tego, że paliwo statków jest niskogatunkowe i zawiera nawet do 2000 razy więcej siarki niż paliwo disela.

W związku z tymi badaniami wzrosła presja żadająca zaostrzenia prawa przez Międzynarodową Organizację Morską ONZ oraz UE. Zaostrzenie dotyczy zanieczyszczeń emitowanych przez statki. USA już stworzyło specjalną strefę buforową ciągnącą się wzdłóż całego wybrzeża Ameryki na 230 mil. Taka decyzja rządu USA jest wynikiem badań, które dowodzą, że zanieczyszczenia z 90 tysięcy statków, pływających na świecie, przyczyniają się do 60 tysięcy zgonów w samych Stanach Zjednoczonych. Koszty leczenia spowodowanych przez nie chorób szacuje się na poziomie 33 miliardów dolarów.
Dzięki ograniczeniom Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska szacuje, że rocznie uratuje życie 8 tysiącom ludzi, oraz pozwoli ograniczyć emisję siarki o 98%, a tlenku azotu o 80%.

Badania w Europie przeprowadzone przez Duńską Agencję Ochrony Środowiska potwierdzają te ustalenia. Agenstacj ustaliła, że koszt leczenia, raka i chorób serca wywołanych przez zanieczyszczenia emitowane przez statki, sięga rocznie 5 miliardów funtów. Ocenia się także, że około 1000 osób z tego powodu umiera przedwcześnie.

Europa w ciągu ostatnich 20 lat drastycznie ograniczyła emisję siarki i azotu w transporcie drogowym. Jednak nie potrafi tego zrobić w odniesieniu do transportu morskiego. Obence technologie pozwalają na ograniczenie tych emisji. Jednak liczba zanieczyszczeń emitowanych przez statki bardzo wzrosła w ciągu ostatnich 15 lat, co wiąże się z rozwojem gospodarczym Chin. Według szacunków, samochód, przejeżdżający w ciągu roku 15 tysięcy km, emituje przeciętnie 101 gram tlenku siarki. Silniki diesla największych statków pływające w ciągu roku, przeciętnie przez 280 dni, produkują blisko 5200 kg tlenku siarki.

Zgodnie z planami UE, po 2015 mają powstać 2 strefy ograniczonej emisji - Morze Bałtyckie i kanał La Manche. Jednak obie nie są potraktowane tak rygorystycznie jak ich amerykański odpowiednik. Urzędnicy i naukowcy, którzy zajmują się tą kwestią, mówią, że niestety emisja zanieczyszczeń emitowanych przez statki, jest jedną z najsłabiej regulowanych spraw, dotyczących globalnego systemu transportowego. Podkreślają, że trzeba zmienić ten stan rzeczy, niestety do tego niezbędna jest szeroko zakrojona współpraca międzynarodowa.


Podziel się na facebook    Podziel się na Google+  


Powiadom znajomych o gazetce: Email Powiadom znajomego
 

Dodaj opinie

Redakcja ekoulotki.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii i komentarzy opublikowanych na stronach portalu. Jednocześnie zastrzega sobie prawo do redagowania lub usuwania komentarzy i opinii zawierających treści zabronione przez prawo, niecenzuralne lub obraźliwe.


Kod antysapmowy
Odśwież

Czy wiesz, że ... ?

Bombowce II wojny światowej

Aby określić wpływ smug kondensacyjnych pozostawianych przez samoloty na angielski klimat naukowcy postanowili zbadać naloty bombowe aliantów w czasie drugiej wojny światowej. Zeby uniknąć namierzenia i zestrzelenia, piloci zwracali baczną uwagę na smugi.

Prof. Rob MacKenzie z Uniwersytetu w Birmingham oraz prof. Roger Timmis z Environment Agency korzystali z historycznych danych, by określić poziom zachmurzenia wywołanego przez statki powietrzne, które startowały z terenu Zjednoczonego Królestwa, by zaatakować cele w kontynentalnej Europie. Zespół skoncentrował się na latach 1943-1945.

 

W latach tych gdy widziano duże formacje bombowców niebo stawało się białe od smug kondensacyjnych po samolotach.

Smuga kondensacyjna tworzy się, gdy będące aerozolem spaliny samolotu stykają się w troposferze z przechłodzoną parą wodną. W spalinach samolotu występują tlenki siarki i azotu, które w podwyższonej temperaturze reagują z parą wodną i tworzą drobne krople kwasów. Para skrapla się i zamienia w kryształki lodu. Pewne smugi kondensacyjne znikają bardzo szybko, inne tworzą chmury pierzaste (cirrus), które przechwytują energię docierającą do Ziemi (promieniowanie słoneczne) oraz ją opuszczającą, np. promieniowanie podczerwone.

 

Alianci byli pod zdecydowanym wpływem pogody, więc II wojna światowa była okresem najbardziej intensywnych obserwacji meteorologicznych w dziejach. Aby bardziej klarownie uwidocznić wpływ lotnictwa, naukowcy wybrali większe misje, w których uczestniczyło ponad 1000 bombowców. Postawiono też drugi warunek – musiały to być naloty z następującymi potem podobnymi pod względem pogody dniami bez działań wojskowych. Dzięki kolejnym obostrzeniom wreszcie wytypowano najlepszą do badania akcję z 11 maja 1944 r. Tysiąc czterysta czterdzieści cztery bombowce wystartowały wtedy z południowo-wschodniej Anglii. Na niebie znajdowały się pojedyncze chmury. Okazało się, że na terenie kołowania i tworzenia formacji bojowej wzrost temperatury w godzinach porannych, czyli między 7 a 13, był niższy (odnotowano istotną statystycznie różnicę 0,8°C), a pokrywa chmur grubsza niż na obszarze zlokalizowanym w kierunku, w którym wiał wiatr.

 

 

 

(fot. http://www.sxc.hu/)

Polecamy